Pasztet z kurczaka na święta
Składniki:
- 5-6 udźce z nogi kurczaka bez kości ( jak są to wycinamy)
- 2 cebule średnie
- ok 300g boczku
- 300g wątróbki drobiowej
- 4 ząbki czosnku
- 2 jajka
- 2 czerstwe bułki
- szklanka wywaru z udźcy
- sól ok 2-3łyżeczki
- 1 łyżkę świeżo mielonego pieprzu
- pół łyżeczki gałki muszkatołowej
- 3 liście laurowe
- 4 kulki ziela angielskiego
- 2 łyżeczki majeranku
- czosnku suszonego 1 łyżeczka
- garść żurawiny suszonej ( można bez)
Udźce pozbawiamy kości jeśli mają, płuczemy i gotujemy z zielem i liściem laurowym. Odlewamy szklankę wywaru z nóg. Boczek wytapiamy na patelni, dorzucamy do niego pokrojona w kostkę cebule i czosnek, jak cebula zmięknie, wrzucamy opłukaną wątróbkę. Smażymy chwilę, by nie było widać na wątróbce czerwonych miejsc. Wszystko studzimy. Bułki moczymy w mleku, odcedzamy gdy zmiękną. Mielimy na sicie makowym udźce, wątrobę z cebulą i boczkiem oraz bułki. Do powstałej masy wbijamy 2 jajka, wlewamy zimny wywar i przyprawimy. Masy wyrabiamy ręcznie, trzeba też spróbować, czy jest odpowiednio soli. Teraz też wrzucamy żurawinę suszoną ,jeśli chcemy pasztet ze słodką nutą ( ja zawsze robię pół zwykłego i pół z żurawiną. Należy pamiętać iż po upieczeniu sól się mocniej wybija, dlatego nie należy to uwzględnić jeśli solimy masę surową.
Pasztet pieczemy ok 80 min góra-dół w 170 stopniach.
Z tego przepisu wychodzi pasztet, który fajnie się kroi nożem, jeśli chcecie taki na kanapkę to jest w moich przepisach pasztet wieprzowy do smarowania lub po prostu dodajcie zamiast 6 udźcy tylko 4, będzie pasztet na pewno luźniejszy.
Premium:
Jeśli zdecydowaliście się na wersje z żurawiną, to fajnie zrobić również do pasztetu galaretkę żurawinową.
Składniki:
- 0,5 kg żurawiny świeżej
- 1 łyżeczka żelatyny
- 1 łyżka cukru
Świeżą żurawinę gotujemy w pół szklance wody z cukrem, redukujemy do momentu aż konfitura będzie gęsta. Przecedzamy przez drobne sito. Żelatynę zalewamy łyżką wody zimnej, gdy napęcznieje podgrzewamy w mikrofali na 30 s. Taką płynną i ciepłą wrzucamy do ciepłej masy żurawinowej, chwile studzimy i wylewamy na ostygły pasztet. Wkładamy do lodówki by się galaretka związała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz